Spółka komandytowo-akcyjna w praktyce. Dlaczego wybrałam formę prawną, której prawie nikt nie wybiera

Czas czytania: 8 minut

Duże firmy nie optymalizują wszystkiego. Optymalizują to, co daje duży zwrot, a cesarzowi oddają co cesarskie. Wybór formy prawnej to właśnie taka optymalizacja: decyzja podejmowana raz na lata, która potem codziennie rozstrzyga, ile płacisz, za co odpowiadasz i co stanie się z firmą, gdy Ciebie zabraknie. Pokażę to na własnym przykładzie, bo NANO prowadzę jako spółkę komandytowo-akcyjną.

Spółka komandytowo-akcyjna (SKA) to spółka osobowa z dwoma typami wspólników. Komplementariusz prowadzi sprawy spółki, reprezentuje ją na zewnątrz i odpowiada za jej zobowiązania całym majątkiem. Akcjonariusz obejmuje akcje, ma udział w zysku i za zobowiązania spółki nie odpowiada. Sama spółka jest podatnikiem CIT, prowadzi pełną księgowość, a jej statut wymaga formy aktu notarialnego.

Optymalizacja, którą warto zrobić

Właściciel małej firmy potrafi poświęcić godzinę na kombinowanie, jak wakacje na Majorce uznać za wyjazd służbowy. W tym samym czasie właściciel dużej firmy rozmawia z bankiem o finansowaniu ekspansji. Różni ich przede wszystkim to, dokąd kierują uwagę.

Czas właściciela jest najdroższym zasobem w firmie, dlatego dojrzałe biznesy optymalizują wybiórczo: tam, gdzie jedna decyzja przynosi efekt liczony w dziesiątkach tysięcy złotych rocznie albo rozstrzyga o bezpieczeństwie całej struktury. Wybór formy prawnej spełnia to kryterium prawie zawsze, bo od niego zależą jednocześnie podatki, składki, odpowiedzialność majątkowa, sposób wypłacania pieniędzy z firmy, możliwość przyjmowania wspólników i losy przedsiębiorstwa po śmierci założyciela.

Jeśli zastanawiasz się, jaka forma prawna dla firmy ma sens na Twoim etapie, potraktuj mój przykład jako materiał do przemyślenia. Dlaczego kopiowanie go w ciemno byłoby błędem, wyjaśnię na końcu.

Dwie role, jedna osoba

W spółce komandytowo-akcyjnej mogę być jednocześnie komplementariuszem i akcjonariuszem. Ustawa na to pozwala i niczego tu nie narzuca: komplementariusz może objąć akcje własnej spółki, może też poprzestać na roli podstawowej. Ja łączę obie.

Jedną nogą stoję za sterami: jako komplementariusz prowadzę sprawy spółki i biorę na siebie pełną odpowiedzialność za jej zobowiązania. Drugą nogą jestem inwestorem: jako akcjonariuszka mam akcje i podejmuję decyzję o wypłacie zysku, który wypracowała firma. Każda z tych ról tworzy osobny strumień pieniędzy, z osobnym tytułem prawnym i osobnym opodatkowaniem. Pieniądze za prowadzenie firmy i pieniądze za jej posiadanie płyną u mnie oddzielnie.

Po co ten podział? Bo każdy strumień wycenia inny wkład w firmę. Udział komplementariusza to zapłata za pracę i za ryzyko odpowiadania całym majątkiem. Dywidenda to zwrot z kapitału, który w spółce pracuje. Od tej przejrzystości zaczyna się wszystko, co opisuję dalej: kapitałową częścią firmy można się dzielić z ludźmi, można ją przekazać spadkobiercom, można pod nią szukać finansowania. Część zarządcza pozostaje przy tym nienaruszona.

W jednoosobowej działalności takie rozdzielenie jest niewykonalne, bo tam wszystko wpada do jednego worka: przychód firmy jest Twoim przychodem, majątek firmy Twoim majątkiem, a każda złotówka ma ten sam podatkowy rodowód.

A jeśli interesuje Cię rozdzielenie roli prezesa i wspólnika w spółce z o.o., zapraszam tutaj.

Opodatkowanie komplementariusza w SKA – ile to naprawdę kosztuje

Mechanizm opodatkowania komplementariusza działa tak: spółka płaci CIT od dochodu, a wypłacając zysk komplementariuszowi, pobiera od wypłaty 19-procentowy zryczałtowany podatek. I tu pojawia się element, którego w spółce z o.o. brakuje: komplementariusz odlicza od tego podatku CIT zapłacony wcześniej przez spółkę, w części przypadającej na jego udział w zysku.

Prześledźmy drogę 100 zł zysku spółki do kieszeni wspólnika.

 Komplementariusz SKA (spółka z 9% CIT)Komplementariusz SKA (spółka z 19% CIT)Akcjonariusz SKA lub wspólnik sp. z o.o. (9% CIT)Akcjonariusz SKA lub wspólnik sp. z o.o. (19% CIT)
Zysk spółki przed opodatkowaniem100 zł100 zł100 zł100 zł
CIT płacony przez spółkę9 zł19 zł9 zł19 zł
Kwota do wypłaty wspólnikowi91 zł81 zł91 zł81 zł
19% podatku od wypłaty17,29 zł15,39 zł17,29 zł15,39 zł
Odliczenie CIT spółki9 zł15,39 zł (do wysokości podatku)brakbrak
Podatek wspólnika po odliczeniu8,29 zł0 zł17,29 zł15,39 zł
Łączne obciążenie zysku17,29%19%26,29%34,39%

Cała różnica siedzi w wierszu z odliczeniem: przysługuje ono wyłącznie komplementariuszowi. Jego zysk pozostaje przy tym poza daniną solidarnościową, inaczej niż dochód z działalności rozliczanej liniowo.

Uczciwość wymaga trzech zastrzeżeń. Pierwsze to ZUS: od 2023 roku komplementariusz płaci składki społeczne i zdrowotną tak jak przedsiębiorca, akcjonariusz jest od nich wolny. Drugie to zaliczki na poczet zysku wypłacane w trakcie roku: organy podatkowe i sądy od lat spierają się o moment, w którym wolno zastosować odliczenie. Jeżeli planujesz regularne wypłaty, ten wątek wymaga analizy przed pierwszym przelewem. Trzecie widać w dwóch ostatnich kolumnach tabeli: akcjonariusz spółki komandytowo-akcyjnej jest opodatkowany tak samo jak wspólnik spółki z o.o., bez prawa do odliczenia, więc proporcje między rolami przekładają się nie tylko na składki, ale i na podatek.

Korzystne opodatkowanie ma też skutek, o którym rzadko się mówi: odbiera pokusę czyszczenia zysku. Gdy z każdych 100 zł zostaje ponad 80, wrzucanie w koszty czego popadnie albo wyprowadzanie pieniędzy fakturami z własnej działalności (o tym „złotym standardzie optymalizacji” pisałam wcześniej tutaj) przestaje się opłacać nawet na papierze. Właścicielowi zaczyna zależeć na dywidendzie, a do dywidendy potrzebny jest zysk, więc firma go pokazuje, zamiast ukrywać. Ten sam wynik czyta potem bank przy ocenie zdolności kredytowej, inwestor przy wycenie i urząd skarbowy przy typowaniu do kontroli.

Ludzie w firmie, stery w jednych rękach

W NANO jest obecnie trzech akcjonariuszy. Każdy z nich ma udział w zysku i powód, żeby myśleć o firmie jak o swojej. Codzienna decyzyjność pozostaje po mojej stronie, bo prowadzenie spraw spółki należy do komplementariusza, a najważniejsze uchwały walnego zgromadzenia wymagają zgody komplementariuszy pod rygorem nieważności. Konstrukcja daje więc na poziomie ustawy to, co w spółce z o.o. trzeba misternie budować zapisami umowy: dzielenie się zyskiem bez dzielenia się sterami.

Ta sama właściwość otwiera drogę do finansowania rozwoju. Spółka komandytowo-akcyjna może emitować akcje, więc dopuszczenie inwestora nie oznacza oddania mu kontroli nad firmą. Ustawodawca projektował tę formę właśnie z myślą o przedsiębiorstwach, które chcą rosnąć za cudzy kapitał, zachowując zarządzanie w rękach założyciela.

Co się stanie, gdy komplementariusza zabraknie

Kodeks spółek handlowych przewiduje domyślny scenariusz: śmierć jedynego komplementariusza rozwiązuje spółkę, chyba że statut stanowi inaczej. Bez odpowiedniego zapisu firma po prostu przestaje istnieć, z pracownikami, umowami i klientami w stanie zawieszenia.

Dlatego mój statut stanowi inaczej: wskazuje, kto po mnie przejmuje rolę komplementariusza. Akcje z kolei podlegają dziedziczeniu, dzięki czemu bliscy zachowują majątkową część firmy bez konieczności jej prowadzenia. Tego akurat statut nie ureguluje, bo to domena prawa spadkowego, które ma własne pułapki: jeśli akcje trafią do małoletnich dzieci, rozporządzanie nimi będzie wymagało zgody sądu opiekuńczego. Sukcesja w firmie toczy się więc na dwóch płaszczyznach: statut rozstrzyga o sterach, prawo spadkowe o własności. Obie można przygotować zawczasu albo obie zostawić przypadkowi. A co na taki wypadek przewiduje umowa albo statut Twojej spółki? Jeśli musisz sprawdzić, żeby odpowiedzieć, to znaczy, że nikt tam niczego świadomie nie projektował.

Wady spółki komandytowo-akcyjnej

Komplementariusz odpowiada za zobowiązania spółki całym majątkiem osobistym, bez limitu; przyjmuję to świadomie, bo pewien zakres odpowiedzialności i tak jest wpisany w zawód doradcy podatkowego. Kapitał zakładowy wynosi co najmniej 50 000 zł. Statut wymaga notariusza, akcje rejestru akcjonariuszy prowadzonego przez uprawniony podmiot, księgowość jest pełna, a do tego dochodzi ZUS komplementariusza.

Przy małej skali ta cena nie ma z czego się zwrócić. Sama zaczynałam w innej formie, bo na starcie liczyły się prostota i niskie koszty stałe. O zmianie formy prawnej pomyślałam dopiero wtedy, gdy stawką okazały się ciągłość działania, włączanie ludzi do firmy i zabezpieczenie rodziny. Dlatego zamykam ten tekst ostrzeżeniem: nie kopiuj mojego rozwiązania, bo może nie być właściwe dla Ciebie. U mnie działa dlatego, że każdy element, od proporcji między rolami po zapisy statutu, jest skrojony na moje potrzeby i mój etap. Skopiowany w ciemno, do cudzej firmy, ten sam zestaw zostaje wyłącznie kosztem. Samo pytanie dotyczy jednak każdego właściciela: czy forma prawna, w której działasz, wciąż pasuje do tego, czym Twoja firma się stała?

Co możesz zrobić już dziś

  • Ustal, kiedy ktoś ostatnio patrzył na formę prawną Twojej firmy całościowo. Jeśli od tamtej pory firma urosła, zmieniła model albo pojawili się w niej nowi ludzie, przegląd jest potrzebny.
  • Wypisz, czego dziś oczekujesz od formy prawnej. Finansowanie, wspólnicy, sposób wypłat, sukcesja: dojrzała firma potrzebuje czegoś innego niż startująca, a forma zwykle zostaje ta sama siłą rozpędu.
  • Zajrzyj do umowy spółki albo statutu i sprawdź zapisy na wypadek śmierci wspólnika. Domyślne scenariusze z ustawy bywają brutalne, a ich zmiana wymaga działania za życia.
  • Policz łączne obciążenie wypłat w obecnej formie. Sam podatek to za mało; dopiero razem ze składkami i daniną solidarnościową widać, ile kosztuje Cię wyjęcie złotówki z firmy.

Dla dociekliwych

  • Art. 125 KSH: definicja spółki komandytowo-akcyjnej; co najmniej jeden wspólnik odpowiada bez ograniczenia (komplementariusz), a co najmniej jeden jest akcjonariuszem.
  • Art. 126 § 2 KSH: kapitał zakładowy spółki komandytowo-akcyjnej wynosi co najmniej 50 000 zł.
  • Art. 132 § 1 KSH: komplementariusz może wnieść wkład na kapitał zakładowy, czyli objąć akcje własnej spółki.
  • Art. 146 § 2 KSH: katalog uchwał walnego zgromadzenia wymagających zgody wszystkich komplementariuszy pod rygorem nieważności.
  • Art. 148 § 1 pkt 4 KSH: śmierć, ogłoszenie upadłości lub wystąpienie jedynego komplementariusza jako przyczyna rozwiązania spółki, chyba że statut stanowi inaczej.
  • Art. 30a ust. 1 pkt 4 oraz ust. 6a–6c ustawy o PIT: 19% zryczałtowany podatek od udziału w zysku oraz pomniejszenie go u komplementariusza o CIT zapłacony przez spółkę.
  • Art. 8 ust. 6 pkt 4b ustawy o systemie ubezpieczeń społecznych: komplementariusz spółki komandytowo-akcyjnej jako osoba prowadząca pozarolniczą działalność, objęta składkami od 1 stycznia 2023 roku.
  • Art. 101 § 3 Kodeksu rodzinnego i opiekuńczego: czynności przekraczające zakres zwykłego zarządu majątkiem dziecka wymagają zezwolenia sądu opiekuńczego.

Katarzyna Puszko
doradca podatkowy nr wpisu 14524

Informacje zamieszczone w niniejszym artykule mają charakter ogólnoinformacyjny i nie stanowią porady podatkowej w rozumieniu ustawy o doradztwie podatkowym ani oferty w rozumieniu przepisów Kodeksu Cywilnego. Ocena konkretnej sytuacji wymaga indywidualnej analizy faktów i dokumentacji.